2014 zawodowo

Dodane: Grudzień 31st, 2014 | Autor: | Kategoria: e-Biznes, Promo & PR | Tagi: , , , , , | Brak komentarzy »

2014 zawodowo

To nie tak, że się na kogoś obraziłem, albo uważam, że jestem zbyt fajny. A obie te wersje słyszałem co jakiś czas przy mojej odmowie wystąpienia tu czy tam. Ja po prostu nie jeździłem z prezentacjami w tym roku, bo musiałem zebrać materiał aby mieć co ciekawego opowiadać.  

 

Od zawsze, na każdy event starałem się mieć nową prezentację. Bez wątpienia każda z nich była reklamą, ale zawsze chciałem aby wnosiła też coś merytorycznego, opisywała jakieś ciekaw doświadczenie. Siłą napędową większości prezek na przestrzeni 2010-2013 była Manubia i PricePanorama. Czy to od strony PR-owej, czy e-commersowej. Wraz z odejściem z Manu w listopadzie 2013 (o czym ciągle niektórzy nie wiedzą ;)), odebrałem sobie chwilowo prawo mówienia o tych projektach.

Jest to pewnie oczywistym banałem, ale przez te 3 lata współprowadzenia firmy nauczyłem się wiele więcej niż z przeczytanych o tym książek. Przy okazji przetestowałem bardzo wiele pomysłów. Więc dlaczego się tym nie dzielę? Bo rok 2014 poświęciłem na dalszą naukę, tego czego nie rozumiałem lub zrozumiałem, że nie wiem.

Między innymi budowanie struktury, ścieżki kariery i rozumienie znaczenia tego w firmie. Nauczenie się pracy z biura, wśród ludzi. Kondensowania i strukturyzowania wiedzy tak, aby komuś coś podpowiadać, wskazywać kierunek, a nie robić to samemu (bo będzie lepiej i szybciej).

To i wiele, wiele więcej dało mi w tym roku kilka firm i inicjatyw, z którymi pracuje, czasem doradzam, a najważniejsze spisałem na nowej stronie – KSYcorp.com.

I tak BanFi Group z 4Decision pokazało się mocniej po 9 latach istnienia i zaczęło pokazywać, że robi dobrą robotę. Cieszy mnie to szczególnie, bo jeszcze 350 dni temu budując strategię promocyjną nie miałem pojęcia o rynku księgowości w Polsce. Projekt N4D, który jeszcze nie ma nazwy finalnej, ale jest największym systemem jaki w życiu widziałem i dzięki temu zrozumiałem po co jest dokumentacja w projektach IT, a przy okazji powoli udaje się budować wokół projektu prawdziwy dream team – ale o tym w przyszłym roku.

Dużo radości sprawia mi możliwość podpowiadania i obserwowania „Pudełka na gwarancję”, które właśnie podpisało umowę z zajebistym grafikiem, dzięki czemu będzie nie tylko użyteczne, ale i ładne :) Super jest też być w otoczeniu JamesButton.com, m.in za to, że ich produkty widać i można ich dotknąć.

Ogrom frajdy mam też przy Startup Weekend Warsaw głównie dzięki Bartkowi Starydze i Jarkowi Piotrowskiemu, bez których po prostu bym tej imprezy nie robił, a z nimi? A z nimi mamy już wstępnie zaplanowane dwie na 2015 i walczymy o to, aby w innych częściach kraju też ta impreza zaistniała. A Startup Poland czy tajemnicze „H”? Tu jeszcze za wcześnie aby coś sensownego napisać.

I to wszystko. Te wszystkie działania i kumulacja wcześniejszej wiedzy doskonale podsumowuje jedna myśl (niestety nie moja) – „że życie projektów IT składa się z mniejszych i większych fakupów” i ważne jest aby zbudować zespół i wypracować wiedzę, która poradzi sobie z tymi fakupami radzić. Bo to, że one będą jest pewne, a ambicja oczekującą perfekcjonizmu zniszczy tylko wątrobę. Zasadę już znam, choć jeszcze się z nią nie pogodziłem…



Skomentuj